Zasłony, żaluzje, rolety

   Nie jesteśmy tak otwarci jak Skandynawowie. Nasze mieszkania zostają szczelnie zasłonięte przed wzrokiem czy to sąsiadów, czy przypadkowych przechodniów. Nie lubimy, kiedy ktoś zagląda nam do okien (kiedy my sami to robimy, jest to już mniej denerwujące, czyż nie?), dlatego staramy się za wszelką cenę pokryć je kilkoma warstwami materiału. Rzadko kiedy ktoś ma tylko firankę albo tylko żaluzje. Najczęściej łączy się je tak, aby nawet mimo jasności w pokoju, zachować intymny jego charakter i jednocześnie komfort.

   Jeśli więc decydujemy się na firanki, zawsze towarzyszyć im muszą zasłony. Jeśli na żaluzje – sprawa ma się podobnie. Co innego w przypadku rolet – przy nich już znacznie trudniej założyć jeszcze zasłony, choć niektórym się to zdarza. Która z tych trzech rodzajów płacht na okno jest najbardziej funkcjonalna? Bez wątpienia są to żaluzje. Za ich pomocą można regulować przepływ światła w pomieszczeniu – począwszy od całkowitych ciemności aż po zupełne odsłonięcie okna. Nie należą one jednak do najelegantszego wyposażenia pokoju.